Last minute

Jednak ludzie pracujący w tym hotelu nie sprawiają wrażenia jakby chcieli zdobyć choćby jednego klienta. Dlaczego? Podawane zimne potrawy, czy śniadania, obiady lu kolacje. Bez różnicy, one zawsze są zimne. Napoje podawane w brudnych szklankach. Skrzypiące krzesła przypominające raczej ławkę w parku, która rozleci się pod ciężarem małego owada. Poobdrapywane ściany, sufit, brudne okna, niektóre bez szyb, a do tego każdy pokój wygląda tak samo.

Zdarza się czasami, że możemy zostać nagle wysłani w podróż służbową. W tego typu sytuacjach nie ma mowy o wcześniejszym poszukiwaniu noclegów. Trzeba więc znaleźć hotele, będąc już na miejscu.
Pierwszą rzeczą, o którą pytamy po załatwieniu służbowych spraw, są hotele. Czasem wystarczy poprosić o poradę jakiegoś przechodnia lub kelnera w restauracji, kiedy indziej zaś sprawdzamy spis w lokalnej książce telefonicznej. W dziale hotele możemy znaleźć tam nie tylko obiekty w danej miejscowości, ale również te, które są od niej nieco oddalone, ale np. oferują znacznie ciekawsze widoki na okolicę.

Hotel Stettin Hotel Stettin nie ma zbyt dobrej opinii w mieście. Może last minute tego, że pracownik przy recepcji nie jest zbyt miły. Dużo osób zniechęca się do niego już przy samym wejściu i usłyszeniu jego tonu, a co dopiero po ujrzeniu obskurnych pokoi jak w jakimś koszmarze lub masakrycznym horrorze. Największym problemem jest jednak to, że Hotel Stettin jest jedynym hotelem w mieście, więc jeśli ktoś przyjezdny chce odpocząć to albo jedzie dwadzieścia kilometrów dalej albo nocuje właśnie w nim. Magnatka kosmiczna spokojnie pisze smaczne wiatraczki.

Reszta Artykułów